Po dwóch latach aneksowania umowy powierzeniowej zawartej między Miastem Słupsk a Miejskim Zakładem Komunikacji na realizację zadań transportu publicznego, ma zostać zawarta nowa umowa na 10 lat. Niby wszystko ok, ale ….
Na grudniowej sesji RM radni mają podjąć uchwałę w sprawie bezpośredniego powierzenia przez Miasto Słupsk Miejskiemu Zakładowi Komunikacji wykonania zadań w zakresie transportu publicznego. Zawarcie umowy leży w kompetencji prezydenta miasta, jednak radni mają obowiązek wyrażenia zgody na jej zawarcie. Projekt uchwały był przedmiotem obrad Komisji Gospodarki Komunalnej i wywołał burzliwą dyskusję. Radni nie zaakceptowali przedstawionego projektu uchwały. Głównym powodem ich decyzji był fakt, że nie został im przedstawiony do zapoznania się projekt umowy na zawarcie której mają wyrazić zgodę.
Przedstawiciele miasta poinformowali, że w umowie z MZK wprowadzono modyfikacje dotyczące zasad rozliczeń finansowych. M.in. zastąpiono trzy dotychczasowe stawki za wozokilometr dla autobusów standardowych, przegubowych i elektrycznych jedną stawką. Problem w tym, że radni nie otrzymali projektu umowy i nie mogli ocenić przed podpisaniem jej przez prezydenta Słupska czy jest ona korzystna dla Miasta Słupska i dla spółki MZK. Uśrednienie stawek wzbudziło wątpliwości przewodniczącego komisji Jana Lange.
Przeliczyliśmy to i globalnie dla miasta to wychodzi z tego co sprawdzałam 8 tysięcy złotych taniej. Nie widzimy powodu, by na tę propozycję się nie zgodzić- poinformowała wiceprezydent Słupska Marta Makuch’
Ta informacja zdaniem Redakcji nie tylko nie rozwiewa wątpliwości, ale je wzmaga. Rodzi się pytanie, jak można uśredniać stawkę, skoro tak dużo się dzieje w kwestii wzrostu cen energii elektrycznej, skoro nie wiadomo jak będzie się kształtowała cena oleju napędowego, cena gazu. Naszym zdaniem to niekorzystne rozwiązanie dla miasta i dla spółki. Różne stawki pozwalają na pewną kontrolę nad tym, jak się kształtowały ceny w roku poprzednim i jak waloryzować tę stawkę w następnym roku. Przy stale rosnących cenach i kosztach ważne jest też pytanie, kto zapłaci różnicę między stawką a wzrastającymi cenami? Czy spółka ma takie możliwości, by pokryć koszty wzrostu cen? A jeśli ich nie będzie ich miała, to czy upadnie finansowo i jej zadania przejmie inny przewoźnik? Do tej pory obowiązywał specjalny wzór wg którego każdego roku aktualizowano stawkę. Wprowadzano do niego dane takie jak cena i ilość wozokilometrów, cena kierowcy, cena amortyzacji, cena i ilość paliwa dla danego typu autobusu. Skoro uśredniono stawki, to na jakiej podstawie będzie dochodzić do rozliczenia? Dla przejrzystości kosztów uśrednienie stawek wydaje się szkodliwe.
Co do zasady radni uznali, że powierzenie zadań transportu publicznego spółce MZK jest zasadne i konieczne, ale głosowanie nad dokumentem, którego zapisów nikt nie zna lub które budzą obawy jest niepoważne. W odpowiedzi od skarbnik i wiceprezydent Słupska usłyszeli, że zawarcie umowy należy do prezydent Miasta, że umowa jest dopiero w trakcie opracowania, a radni jedynie wyrażają zgodę na jej zawarcie. To spotkało się z niezadowoleniem członków komisji, dla których wyrażanie „w ciemno” zgody na zapisy umowy, to jak podpisanie weksla in blanco.
Paweł Szewczyk i Renata Stec wyrazili słuszną opinię, że po raz kolejny radni otrzymują projekt w ostatniej chwili, podczas gdy był wcześniej czas na przygotowanie umowy i przedstawienie jej radnym jako załącznika do projektu uchwały powierzeniowej,
Radna Beata Kątnik słusznie zauważyła, że głosowanie odbywa się w trudnych okolicznościach. Jakie to okoliczności? Prezes MZK Rafał Zieliński złożył wypowiedzenie z pracy, zakończyła się kontrola Komisji Rewizyjnej w MZK, która ujawniła wiele poważnych zarzutów. Poważne zarzuty padają także ze strony związków zawodowych. Pismo od związkowców trafiko do Przewodniczącego RM i do Słupskiej Inicjatywy Obywatelskiej. Ze względu na ilość i powagę zarzutów będzie tematem kolejnego artykułu.
Zdaniem radnych konieczne jest zastanowienie się, czy w tej sytuacji i z zapisami nieznanej umowy spółka będzie w stanie realizować swoje zadania.
Jeżeli radni zgłaszają się z prośbą o to, aby udostępnić im projekt umowy, którą zamierza miasto zawrzeć z własną spółką, to chyba nie jest jakaś tajemnica. To nie jest jakaś nadzwyczajna sytuacja, że komisja prosi o projekt umowy, My nie chcemy zawrzeć umowy, bo to jest kompetencja prezydenta, ale spółka jest ważnym podmiotem w mieście, narosło wiele wątpliwości co do jej funkcjonowania , dlatego apeluję o udostępnienie projektu umowy – zwracał się do przedstawicieli ratusza radny Adam Sędziński.
Ostatecznie radni nie otrzymali projektu umowy na posiedzeniu komisji, ponieważ nie jest jeszcze gotowa. Wiceprezydent Marta Makuch zobowiązała się dostarczyć ją radnym do czwartku, 11 grudnia, aby mogli się z nią zapoznać przed sesją RM. Ustalili także, że w najbliższy poniedziałek , przed sesją RM odbędzie się dodatkowe posiedzenie komisji, na którym obecni będą przedstawiciele związków zawodowych.
Przed opublikowaniem artykułu do Redakcji dotarła informacja, że podobno z powodu braku wolnej sali posiedzenie Komisji Gospodarki Komunalnej zostało przeniesione na 29 grudnia… czyli po sesji RM.
Bożena Bugańska
Na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej obecny był Antoni Michał Górecki – Przedstawiciel Słupskiej Inicjatywy Obywatelskiej. Oto jego komentarz.
Antoni MIchał Górecki




